Po raz kolejny mam przyjemność opisać dla Was proces dobierania kolorów w makijażu permanentnym. Rzecz – jak powtarzam przez cały kolorystyczny cykl – podstawowa w kwestii wykonywania makijaży permanentnych. Dziś skupię się na przełożeniu teoretycznej wiedzy na aspekt praktyczny. Czyli będzie o tym, co istotne w kolorze brwi i jak ważna jest kolorymetria w technikach ombre oraz gradient, którymi pracuję.

 

Brwi, które mają kolor idealnie dobrany do twarzy, doskonale podkreślają ją, nadają charakteru i uwydatniają konkretne rysy. Naskórek – jak już wiecie – ma kluczowe znaczenie. Każdy jest inny, dlatego zawsze dokładnie analizuję kolor i odcień naskórka, a każdej z Was tłumaczę, iż nie pracuję na białym płótnie! Dlatego typ naskórka muszę brać zawsze pod uwagę i dlatego bardzo często nie akceptuję Waszych kolorystycznych koncepcji. Nie robię tego ze złością, czy niechęcią, ale dlatego, iż wiem lepiej jaki kolor dobrać do Waszej twarzy. Przykład?  Jeżeli któraś z Was przychodzi do mnie i mówi, że chcę piękne brązowe brwi, a ma różowy naskórek – to muszę przewidzieć, iż używając koloru brązowego (nie uwzględniając bazy w postaci różu!) zafunduję klientce nie piękne brązowe brwi, a doprowadzę do sytuacji, w której spod brązu wyjdzie czerwień i w rezultacie zrobię jasnoczerwone brwi… A tego przecież nikt z nas nie chce. Ani Wy, ani tym bardziej ja!

 

Jak więc robić żeby zrobić dobrze? Czasami mam wrażenie, że czerwone i niebieskie (to efekt innego zestawienia) brwi to plaga, która jest wynikiem braku elementarnej wiedzy. Ja nie należę do takich osób, dlatego u mnie analiza to podstawa. Po pierwsze określam naskórek. Przy typach zimnych: niebieskich i różowych używam zawsze odpowiednich odcieni barwników. I tak, przy naskórku chłodnym niebieskim jest to ciepły brąz z odrobiną czerwieni albo naturalny brąz / beż z czerwienią. A przy naskórku chłodnym różowym będzie to zimny, popielaty brąz z odrobiną oliwki. Podobną analizę stosuję przy naskórkach ciepłych. Kolory zawsze mieszam sama, rzadko korzystam z gotowych preparatów, bo lubię mieć stuprocentową pewność i wpływ na efekt końcowy. Lubię też mieć (i dawać gwarancję) unikania niepożądanej czerwieni, szarości czy koloru niebieskiego – zależne od naskórka – po wykonanym zabiegu.

 

Zasada, którą się kieruję w pracy to analiza. Analiza i wiedza. A wiem, że brązowoszary kolor brwi będzie adekwatny do żółtego i niebieskiego naskórka, a czerwonobrązowy do różowego i złotego. Wiem też z czego powstają brwi czerwone i niebieskie, i jak je niwelować – robię to bardzo często w procesie korekty źle wykonanych makijaży permanentnych. By je wykonywać trzeba mieć spore doświadczenie i obycie z kolorami – każdy kolor bowiem niweluje inny, co w procesie korekty jest podstawą, którą trzeba znać. W codziennych zabiegach korzystam też z zasad kolorymetrii, sama mieszam kolory, a tym samym dopieram je zawsze idealnie i zgodnie z typem naskórka, typem skóry i teorią barw. Sprawia mi to przy okazji ogromną radość, bo to trochę jak bycie artystą – malarzem.